Odsłon: 415

Odwiedzających: 369

Ania biegnie dla Fundacji Rak'n'Roll. Wygraj Życie!

Zaczynam od nowa. 

Zbiórkę dla jedynej i niepowtarzalnej Fundacji Rak’n’Roll. 

Tak samo, jak zaczynam na nowo budować formę, która pozwoli mi piąty raz zmierzyć się z królewskim dystansem. 42 kilometry i 195 metrów, to bardzo długi dystans, nie jest jednak już abstrakcją, tak samo jak nie jest abstrakcją pomoc, którą niesie Fundacja dla swoich Podopiecznych. 

Byłam wczoraj w Fundacji. Świętowaliśmy  wynik zbiórki na czas trwania ostatniego półmaratonu PZU, w ramach której dla Fundacji Rak’n’Roll biegacze zebrali 273.094,87 złotych! Będzie można czynić tyle dobra! 

Siedziałam sobie wygodnie, delektując się atmosferą obecnych i mój wzrok od czasu do czasu zahaczał o wiszący tam obraz na ścianie, który wywołuje wszystkie emocje, które tak bardzo sobie cenię. 

Przypomniało mi się wtedy, jak zaczynałam biegać dla Podopiecznych. 

Obiecałam sobie po ostatnim maratonie, że to koniec na razie. Wtedy, biegłam po przebytej infekcji i kuracji antybiotykowej, potem, po biegu przechodziłam przez kolejne trzy, dochodząc do siebie.

A potem skupiłam się na tych wszystkich cudownych wszechogarniających emocjach związanych ze zbiórką, przygotowaniami i atmosferą na czas i po biegu. 

I pomyślałam o celu. 

O wszystkich Podopiecznych, dla których Fundacja zmienia wszystko, na tyle, na ile jest to możliwe. Czasem przekraczając granice, które nasz ludzki mózg nie jest w stanie racjonalnie wytłumaczyć. Bo za tym biegiem kryje się dużo więcej niż klepanie kilometrów i ból ciała. Za tym wszystkim, stoją ludzie, którzy chcą żyć i ci, których pragnieniem jest by mogli żyć inni.

I przepadłam z kretesem zanurzona w tych wszystkich uczuciach, które powodują, że nie ma nie mogę i że zawsze jest szansa na lepsze dziś, jutro i być może pojutrze. 

I od niechcenia, powiedziałam prawie na głos - zrobię to raz jeszcze. Pomimo bólu i wysiłku, jaki będę musiała tchnąć w moje obecnie leniwe i okrągłe ciało. Zrobię to! O tak! 

Zrobię to dla dziewczyn zbierających na cycki, nowe fryzury i dragi. 

Tak samo jak dla Boskich Matek, bo sama jestem matką trójki dzieci. 

Dla Lucynek, bo jak zwykłam mawiać, to pocieszycielki z pasją. 

Dla Pięknołysych, bo są silne jak nikt inny. 

Dla ich determinacji, woli walki i dlatego, że moje bieganie przypomniało i przypomina mi jak bardzo kocham życie. 

Takie zwykle, o które walczą dziewczyny i ich partnerzy, dzieci, czasem całe rodziny. 

Dla tych wszystkich, o których walczy Fundacja. 

Pobiegnę, pielęgnując w pamięci obraz na ścianie, w który się wpatrywałam i tę atmosferę jedności, radości i inspiracji zmieszanej z motywacją.

Bo jeśli miarą naszego człowieczeństwa jest to, w jaki sposób reagujemy na potrzeby innych, to nie pozostaje mi nic innego, jak biec dla tych, którzy biegać nie mogą. 

Wy możecie pobiec ze mną wirtualnie, wpłacając dowolne kwoty poprzez podpięty pod mój panel biegacza bezpieczny link. Dla tych, którzy z jakiegoś powodu nie chcą wpłacać przez link, uruchamiam skarbonkę. Proszę o wpłaty, a ja przeleję je na konto z Waszym imieniem i nazwiskiem, o ile będzie takie Wasze życzenie. 

Jest ryzyko, jest zabawa. Tym razem, jeśli kwota zbiórki przekroczy okrągłą sumę 1.000 złotych, swoją czerwoną sukienkę, zamienię na strój do samby, zdobiony piórami, a na głowie będę miała pióropusz również, w na ten cel, przeznaczonej czerwieni, choć od lat czerń na co dzień przywdziewam. 

Pozwólmy aby kula pozytywnej energii nabrała prędkości! 

Dobro powraca!

Moje wyzwanie

Po przekroczeniu 1000 złotych sukienkę zamienię na strój do tańca samby!
Ania zebrała już :
210
PAKIET STARTOWY
Moje wyzwanie : 1 000 zł

Fundacja Rak'n'Roll. Wygraj Życie!

Fundacja Rak`n`Roll. Wygraj Życie! Działa od października 2009 roku. Jej celem jest zmiana schematu myślenia na temat choroby nowotworowej w szerszej świadomości społecznej oraz poprawa jakości życia osób chorych na raka. Działalność Fundacji propaguje pozytywne myślenie, uśmiech i radość życia, które są źródłem wewnętrznej siły do walki z chorobą. więcej »