Odsłon: 2778

Odwiedzających: 2503

Anna biegnie dla Fundacji Rak'n'Roll. Wygraj Życie!

25 września pobiegnę w 38. PZU Maratonie Warszawskim. Chcę, aby mój start był czymś więcej niż tylko wyścigiem. Możesz mi w tym pomóc. Wesprzyj cel charytatywny, na który biegnę i pomóż tym, którzy potrzebują naszej pomocy!

Biegam od ponad dwóch lat. Nie jestem najszybsza i nie biegam w pięknym stylu bijąc życiówki i rekordy. Kiedyś gardziłam jakąkolwiek formą ruchu. Teraz dla mnie bieg jest jak oddech. Jest częścią mojego życia. Zaczynałam powoli, skrupulatnie dążąc do celu jakim było pokonanie kolejno 10 km, 21 km i trasy maratonu. Łzy wzruszenia przy przekroczeniu mety były i są nie do pohamowania. Posiadam cudowną umiejętność przeżywania i czerpania radości z otoczenia. Dla mnie bieg na długim dystansie, to nie tylko wysiłek fizyczny, to ogromna satysfakcja wynikająca z pokonania własnych słabości, wewnętrznych rozterek i wątpliwości. To efekt okupiony ogromną dyscypliną i wytrwałością w dążeniu do celu.

Dotarło do mnie, że życie jest jak bieg. Mogę liczyć tylko na siebie. I to zależy tylko i wyłącznie ode mnie jak ten bieg będzie wyglądał. Nie da się oszukać siebie samej, odległość jest taka a nie inna. Jest tylko jeden wymiar czasu. Mój. Nie da się wybiegać uczuć, smutku, rozczarowań i bólu. Takie barwy ma nasze życie. Nie da się pewnych rzeczy zapomnieć ale można każdy dzień zacząć od nowa. Tak jak każdy bieg ma swój start.

Biegnąc w ostatnim 11. Półmaratonie PZU Warszawskim obserwowałam jak zwykle kibiców, czerpiąc radość z każdego uśmiechu, przybicia piątki i okrzyków. Dotarłam do punktu, gdzie ekipa z Fundacji Rak'n'Roll Wygraj Życie! zagrzewała do dalszego biegu. Widziałam wszystkie przygotowane banery i uśmiechnięte twarze. Istna symfonia radości. Moje uszy chłonęły słowa otuchy zagrzewające do biegu i choć nie biegłam w "ich barwach", dostałam ogromny zastrzyk energii, nogi rwały się do dalszego wysiłku ale serce zostało. Wtedy też dotarło do mnie, że chcę więcej i w ramach "Biegam Dobrze" w kolejnym biegu, chcę biec właśnie dla Nich. Dla Dziewczyn zbierających na cycki, nowe fryzury i dragi. Dla Boskich Matek, bo sama jestem matką trójki dzieci. Dla Lucynek, bo to pocieszycielki z pasją. Dla Pięknołysych, bo są silne jak nikt inny. Dla ich determinacji, woli walki i dlatego, że moje bieganie przypomniało i przypomina mi jak bardzo kocham życie. Takie zwykle o które walczą dziewczyny i ich partnerzy, dzieci, czasem całe rodziny. Walczą o życie, które nie dla każdej z nas jest zawsze łaskawe. Często zostawia blizny ale na swój jedyny niepowtarzalny sposób może być piękne. To cudowne, że mam wybór! I wybrałam. W trakcie 38. PZU Maratonu Warszawskiego chcę biec już nie tylko dla siebie ale dla wyższego celu. Do biegu zostało chwilę czasu. Proszę zatem o Wasze mniejsze i większe wpłaty. Wy wspieracie, ja biegnę. Wesprzyjmy razem Dziewczyny! Pozwólmy aby kula pozytywnej energii nabrała prędkości! Dobro powraca!
Ania zebrała już :
405,01
PAKIET STARTOWY

Fundacja Rak'n'Roll. Wygraj Życie!

Fundacja Rak’n’Roll. Wygraj Życie! zmienia schematy myślenia o chorobie nowotworowej i działa na rzecz poprawy jakości życia chorych. Pomaga przechodzić przez raka: leczyć się godnie, żyć dobrze i z radością. Tworzy programy, które są odpowiedzią na luki w systemie, a dotyczą potrzeb chorych i ich bliskich. Wobec rosnącej skali problemu, utrudnia życie rakowi. Działa na rzecz zdrowych wyborów, zachowań i otaczania siebie troską na co dzień. więcej »