Page views: 2800

Visitors: 2525

Anna biegnie dla Fundacji Rak'n'Roll. Wygraj Życie!

25 września pobiegnę w 38. PZU Maratonie Warszawskim. Chcę, aby mój start był czymś więcej niż tylko wyścigiem. Możesz mi w tym pomóc. Wesprzyj cel charytatywny, na który biegnę i pomóż tym, którzy potrzebują naszej pomocy!

Biegam od ponad dwóch lat. Nie jestem najszybsza i nie biegam w pięknym stylu bijąc życiówki i rekordy. Kiedyś gardziłam jakąkolwiek formą ruchu. Teraz dla mnie bieg jest jak oddech. Jest częścią mojego życia. Zaczynałam powoli, skrupulatnie dążąc do celu jakim było pokonanie kolejno 10 km, 21 km i trasy maratonu. Łzy wzruszenia przy przekroczeniu mety były i są nie do pohamowania. Posiadam cudowną umiejętność przeżywania i czerpania radości z otoczenia. Dla mnie bieg na długim dystansie, to nie tylko wysiłek fizyczny, to ogromna satysfakcja wynikająca z pokonania własnych słabości, wewnętrznych rozterek i wątpliwości. To efekt okupiony ogromną dyscypliną i wytrwałością w dążeniu do celu.

Dotarło do mnie, że życie jest jak bieg. Mogę liczyć tylko na siebie. I to zależy tylko i wyłącznie ode mnie jak ten bieg będzie wyglądał. Nie da się oszukać siebie samej, odległość jest taka a nie inna. Jest tylko jeden wymiar czasu. Mój. Nie da się wybiegać uczuć, smutku, rozczarowań i bólu. Takie barwy ma nasze życie. Nie da się pewnych rzeczy zapomnieć ale można każdy dzień zacząć od nowa. Tak jak każdy bieg ma swój start.

Biegnąc w ostatnim 11. Półmaratonie PZU Warszawskim obserwowałam jak zwykle kibiców, czerpiąc radość z każdego uśmiechu, przybicia piątki i okrzyków. Dotarłam do punktu, gdzie ekipa z Fundacji Rak'n'Roll Wygraj Życie! zagrzewała do dalszego biegu. Widziałam wszystkie przygotowane banery i uśmiechnięte twarze. Istna symfonia radości. Moje uszy chłonęły słowa otuchy zagrzewające do biegu i choć nie biegłam w "ich barwach", dostałam ogromny zastrzyk energii, nogi rwały się do dalszego wysiłku ale serce zostało. Wtedy też dotarło do mnie, że chcę więcej i w ramach "Biegam Dobrze" w kolejnym biegu, chcę biec właśnie dla Nich. Dla Dziewczyn zbierających na cycki, nowe fryzury i dragi. Dla Boskich Matek, bo sama jestem matką trójki dzieci. Dla Lucynek, bo to pocieszycielki z pasją. Dla Pięknołysych, bo są silne jak nikt inny. Dla ich determinacji, woli walki i dlatego, że moje bieganie przypomniało i przypomina mi jak bardzo kocham życie. Takie zwykle o które walczą dziewczyny i ich partnerzy, dzieci, czasem całe rodziny. Walczą o życie, które nie dla każdej z nas jest zawsze łaskawe. Często zostawia blizny ale na swój jedyny niepowtarzalny sposób może być piękne. To cudowne, że mam wybór! I wybrałam. W trakcie 38. PZU Maratonu Warszawskiego chcę biec już nie tylko dla siebie ale dla wyższego celu. Do biegu zostało chwilę czasu. Proszę zatem o Wasze mniejsze i większe wpłaty. Wy wspieracie, ja biegnę. Wesprzyjmy razem Dziewczyny! Pozwólmy aby kula pozytywnej energii nabrała prędkości! Dobro powraca!
Ania has already collected :
405,01
Race kit

Rak'n'Roll - Win Your Life! Foundation.

Rak'n'Roll - Win Your Life! Foundation changes the way of thinking about cancer and works to improve the quality of life of patients. It helps to get through cancer: go through treatment with dignity, live joyfully and well. It creates programs that respond to gaps in the healthcare system and addresses the needs of patients and their relatives. Due to the increasing scale of the problem, the Foundation makes life difficult for cancer, working for healthy choices, behaviors and self-care every day. więcej »